Reklamą jest nie tylko rozpowszechnianie wiedzy o oferowanych przez firmę wyrobach czy usługach, ale także promowanie marki firmy, np. poprzez umieszczanie logo firmy na różnych przedmiotach.

Reklamą jest nie tylko rozpowszechnianie wiedzy o oferowanych przez firmę wyrobach czy usługach, ale także promowanie marki firmy, np. poprzez umieszczanie logo firmy na różnych przedmiotach. Tak wskazał NSA w wyroku z 9 listopada 2016 r.

Głównym problemem w niniejszej sprawie było rozgraniczenie wydatków ponoszonych przez przedsiębiorców na cele reprezentacji od wydatków ponoszonych przez nich na inne, niekiedy bardzo zbliżone sfery ich działalności. Chodzi tu zwłaszcza o wydatki na cele reklamowe. Z punktu widzenia przepisów podatkowych ma to bowiem zasadnicze znaczenie, gdyż w aktualnie obowiązującym stanie prawnym, o ile wydatki na reklamę podlegają pełnemu odliczeniu od przychodów, tak koszty reprezentacji zostały całkowicie wyeliminowane z kosztów uzyskania przychodów. Natomiast co gorsze ustawodawca wprowadzając tak diametralne zróżnicowanie w zakresie kwalifikacji do kosztów podatkowych wydatków ponoszonych przed przedsiębiorców w zależności od tego, czy są to koszty reprezentacji, czy reklamy, nie podjął zarazem żadnej próby legalnego zdefiniowania obu tych pojęć.

Sprawa dotyczyła spółki produkcyjnej. Zarząd tej spółki, ewentualnie wyznaczone przez niego osoby, uczestniczą w spotkaniach służbowych z kontrahentami lub potencjalnymi kontrahentami, organizowanych zarówno w siedzibie spółki, jak i poza nią. Przedmiotem spotkań są kwestie biznesowe. W związku z ich organizacją spółka ponosi wydatki na zakup artykułów spożywczych, serwowanych tytułem zwyczajowego poczęstunku dla gości. Ponadto przekazuje obecnym lub potencjalnym kontrahentom drobne, zwyczajowo przyjęte prezenty, z których niektóre posiadają logo firmy, inne nie. Chodzi tu o długopisy, kalendarze, komplety do kawy, breloki do kluczy, etui, krawaty ze spinkami, MP4, multinarzędzia, latarki, pendrivy, portfele, ramki cyfrowe, stacje pogodowe, zegary ścienne, kubki termiczne. Wątpliwości Spółki dotyczą możliwości potraktowania tych wydatków, jako wydatków o charakterze reklamowym (a nie kosztów reprezentacji), stanowiących koszt uzyskania przychodu.

Według spółki owe drobne prezenty stanowią koszty uzyskania przychodów i nie znajduje do nich zastosowania ograniczenie z art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT, dotyczące kosztów reprezentacji. Spółka doszła do wniosku, że nie stanowi kosztów reprezentacji przekazywanie kontrahentom drobnych prezentów – gadżetów reklamowych, nawet jeśli są one przekazywane wybranym kontrahentom. Podkreśliła, że spełniają one funkcję reklamową, nie mają charakteru okazałości ani wystawności, ich jednostkowa wartość jest stosunkowo niska, zaś fakt przekazania ma zwyczajowy charakter.

Fiskus się nie zgodził. Organ wskazał, że wydatki poniesione na zakup prezentów dla kontrahentów mogą zostać zaliczone do kosztów reklamy tylko wówczas, gdy są rozdawane masowo, tzn. przekazywane są w taki sposób, by każdy zainteresowany podmiot miał możliwość ich otrzymania. Zwrócił uwagę, że istota reklamy wiąże się z zamiarem dotarcia do jak najszerszej grupy odbiorców. W przypadku przekazywania prezentów (gadżetów) ograniczonej grupie podmiotów, zwłaszcza partnerów handlowych, wydatki na ich zakup należy powiązać z reprezentacją.

Sprawa najpierw trafiła do WSA we Wrocławiu. Ten uchylił interpretację, ale przyjął stanowisko kompromisowe. Stwierdził, że drobne prezenty wręczane kontrahentom lub potencjalnym kontrahentom, o ile opatrzone są logo firmy, winny być traktowane, jako przedmioty reklamowe, a wydatki na ich nabycie winny być uważane za wydatki na reklamę, a nie za wydatki na reprezentację.

Sprawa ostatecznie trafiła do NSA. Ten zgodził się z WSA uznając, że reklamą jest nie tylko rozpowszechnianie wiedzy o oferowanych przez firmę wyrobach czy usługach, ale także promowanie marki firmy, np. poprzez umieszczanie logo firmy na różnych przedmiotach. Umieszczenie na określonym przedmiocie znaku firmy powoduje, że co do zasady przedmiot ten będzie traktowany, jako przedmiot reklamowy. Reklama wiąże się bowiem z zamiarem utrwalenia w świadomości kontrahenta, choćby potencjalnego, reklamowanej firmy lub jej produktu, natomiast reprezentacja polega na działaniach zmierzających do podniesienia prestiżu firmy u jej kontrahentów. Tak więc to, co promuje logo danej firmy jest reklamą, to, co zaś przy wykorzystaniu logo innych firm ma służyć dobremu wizerunkowi własnej firmy, należy do sfery reprezentacji.

Wyrok NSA z 9 listopada 2016 r., sygn. akt II FSK 2293/16, LEX nr 2146793

Opracowanie: Michał Malinowski, RPE WK

Źródło: www.nsa.gov.pl, stan z dnia 8 lutego 2017 r.

Data publikacji: 8 lutego 2017 r.